⚠️ KU PRZESTRODZE❗️ZA NISZCZENIE PLAKATÓW WYBORCZYCH MOŻE GROZIĆ NAWET WIĘZIENIE❗️

Do wyborów pozostał niespełna miesiąc. Na ulicach miast pojawiły się plakaty kandydatów. Niestety, coraz częściej dochodzi do aktów wandalizmu i niszczenia plakatów, banerów, a nawet potężnych billboardów kandydatów do Sejmu i Senatu. Policja ostrzega – za niszczenia materiałów wyborczych grozi nawet więzienie. Tak może się stać, jeśli szkody przekroczą 420 złotych. Jeśli będą niższe – grozi do 5 tysięcy złotych grzywny.

Fot. sztab wyborczy J. Lassoty

Do takich sytuacji dochodzi ostatnio często. Zgłaszają to kandydaci zarówno w dużych ośrodkach, jak Kraków i okolice, gdzie z 15/16 września w Liszkach zniszczono billboard Józefa Lassoty, jak i w mniejszych miejscowościach, jak np. w gminach Wierzchosławice, Radłów i Żabno w powiecie tarnowskim. Dochodzi nawet do zastraszania właścicieli nieruchomości, którzy udostępniają kandydatom na przykład płot do zawieszenia baneru.

– Właśnie zauważyłem, że na siatce jednego z obywateli nie było tych banerów. Akurat spotkałem tego pana, który udzielił nam zgody, zapytałem, w czym jest problem. Powiedział mi, że niestety, nie ma takiej możliwości, żeby zawiesić ponownie. Zapytałem, dlaczego. Odpowiedział mi bardzo prosto. Spotkał się z jedną z osób, która powiedziała mu, że jeśli zrobi to ponownie, obleje mu siatkę czerwoną farbą  – przekonywał Mateusz Kiełkowski, który pomaga w kampanii posła Norberta Kaczmarczyka. Parlamentarzysta złożył zawiadomienie na policji w Żabnie o niszczeniu jego materiałów wyborczych i zaapelował do politycznych konkurentów żeby nie uciekali się do takich aktów wandalizmu.

Bartłomiej Maziarz/sp

źródło: RADIO KRAKÓW