KE krytykuje wieszanie plakatów na barierach przy drogach

Zdaniem przedstawicieli sztabu wyborczego Koalicji Europejskiej w Krakowie, wieszanie plakatów wyborczych na barierach ochronnych przy drogach stanowi potencjalne zagrożenie. Jak ocenili, plakaty ograniczają widoczność i rozpraszają kierowców.
Józef LassotaFoto: Jakub Kamiński / PAP Józef Lassota

Na wczorajszym briefing poseł PO-KO Józef Lassota i samorządowiec Szczęsny Filipiak przynieśli zdjęcia plakatów wyborczych powieszonych na barierach ochronnych nieopodal Szkoły Podstawowej 32 i u wylotu ul. Reymonta. – Apelujemy do wszystkich polityków i sztabów wyborczych, aby nie powielać tak złych wzorców – powiedział Szczęsny Filipiak. Podkreślił, że apel dotyczy polityków wszystkich opcji. – Chcielibyśmy, żeby takie banery zniknęły. One rozpraszają uwagę kierowców – dodał.

Przekroczone limity liczby plakatów

Lassota powiedział, że w okręgu małopolsko-świętokrzyskim widać “zalew” plakatów i banerów kandydatów PiS. – Rozwieszone są tysiące banerów. Limity, które są w kampanii wyborczej, niewątpliwie są przekraczane. Jeśli przedstawiciele rządu: wicepremier, wiceminister mówią o zasadach, to pytam się, w jaki sposób będzie to rozliczane, bo przy takiej liczbie nie ma możliwości, żeby te limity były wykorzystywane zgodnie z prawem – mówił Lassota. – Każde wykorzystanie miejsca powinno być udokumentowane, opłacone albo odbywać się za zgodą właściciela – dodał.

Pytany, czy krytyka działań przeciwników politycznych nie wynika z małej liczby plakatów kandydatów Koalicji Europejskiej, Lassota powiedział, że “to nie jest sprawa walki w kampanii tylko zasad”. – Traktujmy się wszyscy równo – zaapelował.

PiS nie zgadza się z Lassotą

Rzecznik krakowskiego PiS Michał Drewnicki powiedział, że większość banerów i plakatów kandydatów PiS jest rozwieszanych zgodnie z obowiązującymi przepisami, a jeśli “zdarzają się jakieś incydenty, (to) interweniujemy, ściągamy, przewieszamy”.

Jak poinformował rzecznik prasowy Zarządu Dróg Miasta Krakowa (ZDMK) Michał Pyclik, w Krakowie regularnie prowadzone są kontrole. – Nie zgadzamy się na wieszanie banerów i plakatów na barierach ochronnych. Każdy taki przypadek jest zgłaszany komitetowi wyborczemu do usunięcia, a jeśli nie ma reakcji komitetu, występujemy do służby porządkowych o ukaranie – powiedział Pyclik.

źródło: krakow.onet.pl